Podsumowanie testów w wykonaniu Haasa

Rich Energy Haas F1 Team podsumował dwutygodniowe testy w Barcelonie. Odczucia zespołu po pierwszych jazdach są pozytywne.

W sumie ekipie udało się przejechać 871 okrążeń, liczącego 4655 metrów Circuit de Barcelona – Catalunya. Daje to ogółem 4054 kilometry. Romain Grosjean spędził za kierownicą 407 kółek, Kevin Magnussen 403, a Pietro Fittipaldi 61.

Najszybszy czas okrążenia bolidem Haasa wykręcił Francuz – ostatniego dnia testów zaliczył wynik 1,17.076 na mieszance C5. Tego samego dnia i na tym samie typie opon Kevin Magnussen osiągnął 1,17.565. Były to kolejno 9. i 15. najszybsze czasy podczas przedsezonowych testów w Katalonii.

Pierwsza runda tegorocznej Grand Prix odbędzie się w Melbourne 17 marca. Trening rozpocznie się 15 marca, a kwalifikacje 16 marca.

Romain Grosjean przyznał, że były to dobre dwa tygodnie. „Spełniliśmy wszystkie założenia testów, oswoiłem się z bolidem. Ogólnie jestem bardzo szczęśliwy po zimowych testach. Może w ich trakcie wyszło kilka niespodziewanych rzeczy, ale myślę że sobie z nimi szybko poradzimy. Co ważne wiele spraw udało nam się rozwiązać od razu. Teraz myślę już tylko o Australii. Nie mogę się doczekać pierwszego wyścigu.”

Kevin Magnussen również był w podobnym nastroju. „To były dwa produktywne tygodnie w Hiszpanii. Od początku model VF-19 wyglądał dobrze i z każdym dniem widzieliśmy progres. Oczywiście, nigdy kilometrów nie będzie dość i zawsze można coś poprawiać, ale cieszę się z tego, co udało nam się osiągnąć. Jest oczywiście sporo rzeczy do zrobienia przed wyjazdem do Australii, ale z mojego punktu widzenia już nie mogę się doczekać, aż tam będę.”

Kilka słów od siebie dodał także Guenther Steiner. „Najlepszym naszym dniem był ten ostatni, to dobrze wróży na przyszłość. Wypełniliśmy wszystkie założenia planów na te dwa tygodnie. Te testy były trochę taką sinusoidą, góra, dół, góra, dół, ale skończyliśmy je bardzo pozytywnie. Może byliśmy nieco zbyt nerwowi przy podejściu do kilku problemów, ale ważne że problemy udało się rozwiązać. Jestem zadowolony po tych dwóch, ciężkich tygodniach.”

Jaka będzie forma zespołu w Australii? Na razie bolid wygląda solidnie. Pamiętajmy, że to właśnie w Australii rok temu zespół był bliski sprawienia potężnej niespodzianki. Czy w tym roku będzie podobnie? Przekonamy się już za niecałe dwa tygodnie.

Komentarze
Podziel się ze znajomymi: