Konferencja Williamsa przed GP Australii

ROKiT Williams Racing, już bez Paddy Lowe’a, zorganizował konferencję prasową przed pierwszym Grand Prix w sezonie. Nastroje w zespole są bojowe, zobaczymy, jakie będą po Australii. W zastępstwie za Lowe’a wystąpił Dave Robson, przedstawiony jako Inżynier wyścigowy. Do tego swoje wypowiedzieli dodali wyścigowi kierowcy teamu – Robert Kubica oraz George Russell.

Dave Robson: Melbourne to fantastyczne miejsce, aby rozpoczynać sezon. Klimat tam jest nieco bardziej przyjazny niż obecnie w Europie. Przed nami ekscytujący sezon, z nowymi przepisami dotyczącymi aerodynamiki, które mamy nadzieję, że sprawią iż wyścigi będą ciekawsze. Wykonaliśmy masę pracy zimą, aby przygotować się odpowiednio do tego roku, aby być pewnym, że kierowcy oraz auto będą przygotowani do startu pierwszego Grand Prix. Pierwszy start jest zawsze pierwszą prawdziwą odpowiedzią na pytanie, jak przygotowany jest bolid do zmagań. Melbourne to jednak dość dziwny tor, który potrafi sprawiać niespodzianki. Jest bardzo wymagający, zarówno jeśli chodzi o przygotowanie auta, jak i kierowcy. To bardzo dobry test dla nas wszystkich. Życzymy wszystkim naszym fanom dobrego początku sezonu.

Robert Kubica: To będzie bardzo emocjonujący wyścig. To dla mnie drugi debiut po tym, jak na wiele lat musiałem się rozstać z F1. Moje ostatnie Grand Prix odbyło się w Aby Dhabi w 2010 roku, więc czekam na Australię i liczę, że nauczę się tam kilku rzeczy. Mam nadzieję, że będę czerpał przyjemność z tego weekendu i że uda nam się pokonać wszystkie trudności, które spotkaliśmy na początku sezonu. Od mojego ostatniego Grand Prix wiele się zmieniło w F1 i tak naprawdę będę musiał kilka rzeczy poznać na nowo. Myślę, że uda mi się je łatwo przyswoić.

George Russell: Jestem bardzo podekscytowany startem w GP Australii. Jeszcze nigdy się tu nie ścigałem. Prawda jest taka, że to zawsze było moje marzenie, aby jeździć w Formule 1 i teraz ono się spełnia. Myślę, że będę uwielbiał ten czas spędzony tutaj. Liczę, że zbiorę istotne dla mnie doświadczenie i będzie ono procentować w przyszłości.

Wypowiedzi, tak jak napisaliśmy, są bojowe, ale wiadomo jak wygląda sytuacja zespołu. Oczywiście, liczymy że ostatnie dwa tygodnie były bardzo owocne, ale nadrobić zaległości będzie bardzo ciężko. Cóż, liczymy, że tak jak powiedział Dave Robson, tor sprawi niespodziankę i za tydzień o tej porze będziemy się zachwycać wynikiem WIlliamsa, lub, przede wszystkim, Roberta Kubicy.

Komentarze
Podziel się ze znajomymi: